Przeglądasz wszystkie posty oznaczone tagiem 'Walentynki'.
Wyświetlam 1 - 6 z 6 notek

Prezenty i planowany tort

  • Napisane 31 stycznia 2017 o 21:46

Ostatni dzień stycznia. Za 23 dni A. będzie mieć 6 lat. Boże, jak to? Za 14 dni Walentynki. Rozglądam się już za prezentem dla S. Myślałam najpierw o tym łańcuszku, który planowałam kupić na sylwestra. Stwierdziłam, że na walentynki będzie lepszy. Szukałam dziś na necie coś na walentynki i znalazłam bransoletkę z grawerem na życzenie. A potem przez przypadek zobaczyłam podręczny masażer i stwierdziłam, że kiedy byliśmy ostatnio u Kami i S. wziął do ręki jej przyrząd to w sumie sam do siebie powiedział, że takie coś pewnie musi być dobre. Oczywiście słyszałam, bo siedziałam obok. No i przypomniało mi…

Walentynki i Megu :)

  • Napisane 14 lutego 2016 o 18:21

S. zwolnił się z pracy w piątek. Po ponad tygodniowej napiętej atmosfery w pracy i afery z szefem w piątek, S. ubrał się i wyszedł. Szuka następnej. Dziś walentynki. Prezent dostałam już po północy, piękne orchidee i śliczny komplet piżamy w ulubionym fioletowym kolorze. W związku z tym podłym i okropnym tygodniem, jaki przeżyłam pod względem psychicznym nie wybrałam się na miasto i nie kupiłam mu nic. Jedynie przyszła w piątek rzecz z Brytanii, którą zamówiłam i miało być jedną częścią z prezentu dla S. Było to serce z napisem I love you i klucz pasujący do serca z podobnym…

Bomba w końcu wybuchła…

  • Napisane 12 lutego 2016 o 17:20

No i wybuchłam. Wczoraj. Myślałam, że się uspokoiłam, że wszystko już w normie. Ale pojawił się problem, który przełamał wszystko co do tej pory trzymałam i starałam się uporządkować w głowie. Wybuchłam ogromnym płaczem, że nie potrafiłam złapać oddechu. Zwymiotowałam nawet. Później było mi cholernie zimno i trzęsłam się, sama nie wiedząc dlaczego. Byłam jak naładowana bomba, która może się uruchomić od byle czego. Dziś już jest lepiej, choć nie mogłam spać do 3:00… Przez to jestem zmęczona i mam napuchnięte, zmęczone oczy. Ale widzę, że jest poprawa z samopoczuciem. Potrafię w końcu po prawie całym tym cholernym tygodniu się…

Jutrzejszy Rosen Montag

  • Napisane 15 lutego 2015 o 20:01

Wczorajsze Walentynki były fajne. S. miał wolne. Zjedliśmy obiad, poszliśmy na lody plus shake. Mały spacer, bo A. chora. Do kina nie udało się pójść, ale może innym razem. A Grey’a i tak zobaczę. Wróciliśmy do domu, wypiliśmy koktajle z sokami i owocami. S. zamówił wielką pizzę i zadzwoniła najpierw jego mama na Skype, a potem moja. Pośmialiśmy się no i zagadaliśmy. A. poszła późno spać. Potem wypiliśmy naszą ulubioną herbatę i zjedliśmy tiramisu. Było naprawdę miło. Dziś S. oczywiście w pracy. Ja zrobiłam seans bajkowy z A. – bajki Disneya. Zjadłyśmy obiad. No i zaczęłam przygotowywać na jutro moją…

Karnawał w szkole, dobre sobie

  • Napisane 11 lutego 2015 o 20:02

Dzień w szkole był znośny i śmieszny. Planowaliśmy co będziemy robić w przyszły poniedziałek, bo w Niemczech obchodzi się karnawał. Normalnie powinniśmy mieć wolne, ale tym razem dyrektorka zarządziła, że wszyscy musimy przyjść. Luźne zajęcia oczywiście, ale bez edukacji się nie obędzie.

Dziś A. przymierzała strój na karnawał, bo też w poniedziałek w przedszkolu będzie balować. Jest zachwycona. Przebierze się za czarownicę, ale stwierdziła, że musi mieć różdżkę do czarów, więc muszę dokupić. Jutro wybieram się na miasto, więc rozejrzę się za nią i za prezentem dla S. na walentynki.

Jutro dzień wolny, prócz jednego terminu w urzędzie. Pewnie nie zajmie to dużo czasu.

Został rzucony pomysł dziś w szkole, że możemy i my się przebrać za coś w poniedziałek. Przecież nie będę kostiumu kupować. To żaden bal! Chociaż tutaj jest tego na prawdę dużo do wyboru. Co najwyżej rozejrzę się za jakąś maską.

Także plan na jutro jest. Rano z A. do przedszkola, a potem ruszam na miasto.

 

Inness

W skupieniu nad nadchodzącymi imprezami

  • Napisane 8 lutego 2015 o 15:43

No i nici z kina… Tak sądzę. Nie mam z kim zostawić A. Zawsze tak jest. Wszyscy się deklarują a potem? Ja rozumiem, że to Walentynki i że każdy ma jakieś plany, ale na czas filmu. Trudno. Zmiana planów.

Rozmyślam nad prezentem dla mojego Walentego. W tym miesiącu dość dużo się dzieje no i przy tym dużo wydatków.

  • Walentynki
  • Rosen Montag (pierwszy karnawał w życiu A.)
  • Urodziny A. – wyprawić przyjęcie plus słodkości do przedszkola

Nie mam pojęcia, jak na razie na prezent dla S. Jeszcze trochę czasu mi zostało. Jutro po zajęciach muszę zrobić obchód po sklepach.

Na bal dla A. jest zaplanowane przebranie za czarownicę. Też w tym tygodniu muszę to ogarnąć.

Urodziny… To już trochę grubsza sprawa. Prezenty plus przyjęcie i przyjęcie w przedszkolu. Ale to na samym końcu.

Na razie te Walentynki. Zrobiłabym coś romantycznego, ale na co dzień to robię więc muszę to jakoś przebić. Ha ha ha! Nie ma to jak dobry humor, po pysznym obiadku :) Czas poszukać coś w internecie, w końcu od czego on jest i wujek Google? Aaa, no tak miałam wysłać listę dla P. w związku  prezentem dla A. na urodziny. Okazał się hojny i chce jej wysłać paczkę na urodziny. Wysłał też na święta Bożego Narodzenia. Wysilił się. Szok. Ale co to dla tatusia, wysłać dwa razy w roku paczkę, jak całą resztą zajmuję się ja? Owacji na stojąco raczej ode mnie nie zbierze.

Okej, idę coś szukać i linkować. Jutro zaczynam polowania na mieście. Popijam w między czasie gorącą czekoladę, po smacznym obiedzie.

Po wszystkim jakiś film obejrzę.

 

Skupiona

Inness