Przeglądasz wszystkie posty oznaczone tagiem 'uśmiech'.
Wyświetlam 1 - 2 z 2 notek

Trochę o mnie + radzenie sobie z dziwnymi humorami

  • Napisane 14 lutego 2015 o 13:40

Jaka jestem… Jaka? Szczerze, to nie ogarniam samej siebie. Na co dzień każdy powie, że uśmiechnięta, wiecznie się śmieję ze wszystkiego. Wesoła, trochę bezpośrednia. Leniwa, ale nie we wszystkim. Czasem zwariowana, ale mam też i dobre pomysły. Jeśli chodzi o ciemniejszą stronę to na pewno chamska, uparta, ostatnio słyszałam nawet, że zarozumiała. Pewnie jeszcze trochę by się tego nazbierało. Jak ja siebie postrzegam? Mianowicie, tak to prawda ciągle się uśmiecham, śmieję się ze wszystkiego. Nawet wtedy, kiedy ogarnia mnie stres, czy boję się czegoś. Szczerze, to czasem przeraża mnie to śmianie się ze wszystkiego. Ale chyba ten śmiech to moje…

Brazylijski sen

  • Napisane 24 czerwca 2013 o 10:37

Wczorajszy dzień…. Lenistwo na maksa. Nie lubię takich dni, bo czuję, że zmarnowałam dzień, choć wieczorkiem ruszyłam się łaskawie na mały spacer. Czasem i mi należy się dzień lenistwa. Zatopiłam się w meksykańskiej telenoweli. Do nocy, się naoglądałam  to potem mi się śniły bzdury. Na samą myśl chce mi się śmiać. Pracowałam w nowej pracy, przyszedł kolega mojego byłego, zaczęliśmy ze sobą rozmawiać. Nagle napięcie się uniosło między nami i mnie pocałował. Odskoczyłam, po chwili znów jakieś strzępy rozmowy i mówi, że zawsze mu się podobałam, tylko nie mógł tego powiedzieć, bo byłam z jego przyjacielem. Patrzył mi prosto w oczy i już miał mnie znów całować, ale że mieszkam przy głównej ulicy i przejechał wielki samochód to się wybudziłam.

Hahahaha bez kitu, sen jak z brazylijskich filmów. Śmieję się na samą myśl o tym śnie. Ale też sobie coś małego uświadomiłam, że gdzieś tam w sobie tęsknie za nową miłością, za nowym uczuciem, za motylami w brzuchu, których już od dawna nie odczuwam. Dzisiejszy sen mnie w tym utwierdził. I choć pochmurnie na dworze ( w końcu ) to ja śmieję się od środka i na zewnątrz.

 

 

Wesołego dnia!

 

Inness