Przeglądasz wszystkie posty oznaczone tagiem 'karnawał'.
Wyświetlam 1 - 6 z 6 notek

Okropny, podły humor

  • Napisane 9 lutego 2016 o 11:49

Wszystko mnie dołuje, wszystko wkurza by nie pisać gorszych słów. Znów chce mi się płakać przez błahostki. Moim humorem zarażam S; który stara się, ale mnie to jeszcze bardziej wkurza i w końcu odpuszcza zły na mnie.

Nie wiem skąd to się wszystko bierze. Stres związany z przeprowadzką, porodem i sądem, czy po prostu jestem taka beznadziejna?

Jedynym miejscem w jakim się odnajduję to łóżko. Mam ochotę nałożyć na siebie kołdrę i schować się przed wszystkim, bym nikogo nie denerwowała moim zachowaniem i nikt nie miał do mnie pretensji…. Pomimo tego, że w końcu zrobiłam coś w związku z pakowaniem to i tak nie mam na nic ochoty. Kompletnie na nic.

Najgorsze, tak jest jeszcze najgorsze…. Jest to, że z mojego salonu mam piękny widok na oddalone wzgórza, domy i szpital w którym odbędzie się poród. Ma on 12 lub 13 pięter, dlatego tak dobrze go widać z oddali. W nocy natomiast wszystkie piętra się świecą i gdy tylko spojrzę w okno, mój wzrok od razu rzuca się na ten budynek. Także gdy choć na chwilę zapomnę, że tak blisko znajduję się porodu to widok mi o tym przypomina.

Jedna z lepszych rzeczy, to wczorajszy bal karnawałowy od A. Przebrała się za Elsę, co pewnie w ogóle nie zadziwia. W tym roku na takich balach było pewnie pełno dzieci przebranych za Eslę. W przedszkolu, w grupie A. naliczyłam ze 3. A. mówiła, że tylko dwie dziewczynki miały takie sukienki jak ona, reszta miały inne. Do tego kupiłam warkocz i strój gotowy.

Następne wydarzenie to urodziny A. Prezent już czeka na pakowanie, ale zrobię to dzień przed urodzinami.

Wczoraj udało mi się też sprzedać moje meble z salonu. Wystawił je S. na eBay i zgłosiły się dwie dziewczyny, że chcą kupić. Były wczoraj oglądać, okazało się że również były Polkami więc dogadałyśmy się, że następnego dnia po urodzinach A. przywiozę im meble, bo mają problem z transportem. Mieszkają ulicę dalej więc nie ma problemu. Mogłabym już je im dać, ale stwierdziłam, że w urodziny salon będzie okropny i pusty, one się zgodziły więc wszystko dogadane.

Wczoraj dostałam 2 maile od firm przewozowych paczki, że dziś mają zostać dostarczone dwie. Jedna z nich ma być wózkiem dla dziecka, na które ciągle czekam. Nie mogę się doczekać, by go zobaczyć. Druga to buty dla S. które zamówiłam. Może choć te paczki poprawią mi choć trochę humor, bo jestem nie do życia…

 

Inness

Tłusty czwartek! Smacznego!

  • Napisane 4 lutego 2016 o 10:48

Tłusty czwartek, a ja nie zjadłam ani jednego pączka… Wczoraj zjadłam jednego i bardzo mi smakował. Uwielbiam pączki. Dziś rano, gdy chciałam poczesać A. do przedszkola zauważyłam, że coś się rusza we włosach. No i po przeglądzie zauważyłam te cholerne wszy. Cholera, tydzień nie była w przedszkolu. Teraz poszła na dwa dni i już znów coś przyniosła. Jedynym faktem pocieszającym jest to, że A. nie posiada grubych włosów. Ma dokładnie takie jak ja, czyli cienkie. Po wizycie u ginekologa muszę kupić szampon i zacząć kurację. Od paru dni ciągle mam zatkane ucho. Mam krople, ale S. nalega bym nie brała…

Jutrzejszy Rosen Montag

  • Napisane 15 lutego 2015 o 20:01

Wczorajsze Walentynki były fajne. S. miał wolne. Zjedliśmy obiad, poszliśmy na lody plus shake. Mały spacer, bo A. chora. Do kina nie udało się pójść, ale może innym razem. A Grey’a i tak zobaczę. Wróciliśmy do domu, wypiliśmy koktajle z sokami i owocami. S. zamówił wielką pizzę i zadzwoniła najpierw jego mama na Skype, a potem moja. Pośmialiśmy się no i zagadaliśmy. A. poszła późno spać. Potem wypiliśmy naszą ulubioną herbatę i zjedliśmy tiramisu. Było naprawdę miło. Dziś S. oczywiście w pracy. Ja zrobiłam seans bajkowy z A. – bajki Disneya. Zjadłyśmy obiad. No i zaczęłam przygotowywać na jutro moją…

Przebranie na karnawał: Gorączka sobotniej nocy!

  • Napisane 13 lutego 2015 o 17:18

W końcu byłam dziś na mieście. Piękna pogoda była! Słonecznie, trochę zimno, ale tak przyjemnie w tym słoneczku! Oczywiście słuchawki w uszy i dzień nabiera barw. Kupiłam prezent dla S. Po dłuższych namysłach powiedział, że potrzebuje nowy portfel. Kupiłam z ładnej skóry. Mam nadzieję, że nie rozwali go szybko. Dla A. i H. kupiłam po lizaku z czekolady w kształcie serca plus dla S. misia z czekolady. Znalazłam różdżkę dla A. do stroju czarownicy. Byłam w tym sklepie, gdzie masa jest stroi na karnawał. Boże jakie mieli piękne peruki, ale były drogie. Nie miałam już tyle pieniędzy, by kupić. Ale…

Karnawał w szkole, dobre sobie

  • Napisane 11 lutego 2015 o 20:02

Dzień w szkole był znośny i śmieszny. Planowaliśmy co będziemy robić w przyszły poniedziałek, bo w Niemczech obchodzi się karnawał. Normalnie powinniśmy mieć wolne, ale tym razem dyrektorka zarządziła, że wszyscy musimy przyjść. Luźne zajęcia oczywiście, ale bez edukacji się nie obędzie.

Dziś A. przymierzała strój na karnawał, bo też w poniedziałek w przedszkolu będzie balować. Jest zachwycona. Przebierze się za czarownicę, ale stwierdziła, że musi mieć różdżkę do czarów, więc muszę dokupić. Jutro wybieram się na miasto, więc rozejrzę się za nią i za prezentem dla S. na walentynki.

Jutro dzień wolny, prócz jednego terminu w urzędzie. Pewnie nie zajmie to dużo czasu.

Został rzucony pomysł dziś w szkole, że możemy i my się przebrać za coś w poniedziałek. Przecież nie będę kostiumu kupować. To żaden bal! Chociaż tutaj jest tego na prawdę dużo do wyboru. Co najwyżej rozejrzę się za jakąś maską.

Także plan na jutro jest. Rano z A. do przedszkola, a potem ruszam na miasto.

 

Inness

W skupieniu nad nadchodzącymi imprezami

  • Napisane 8 lutego 2015 o 15:43

No i nici z kina… Tak sądzę. Nie mam z kim zostawić A. Zawsze tak jest. Wszyscy się deklarują a potem? Ja rozumiem, że to Walentynki i że każdy ma jakieś plany, ale na czas filmu. Trudno. Zmiana planów.

Rozmyślam nad prezentem dla mojego Walentego. W tym miesiącu dość dużo się dzieje no i przy tym dużo wydatków.

  • Walentynki
  • Rosen Montag (pierwszy karnawał w życiu A.)
  • Urodziny A. – wyprawić przyjęcie plus słodkości do przedszkola

Nie mam pojęcia, jak na razie na prezent dla S. Jeszcze trochę czasu mi zostało. Jutro po zajęciach muszę zrobić obchód po sklepach.

Na bal dla A. jest zaplanowane przebranie za czarownicę. Też w tym tygodniu muszę to ogarnąć.

Urodziny… To już trochę grubsza sprawa. Prezenty plus przyjęcie i przyjęcie w przedszkolu. Ale to na samym końcu.

Na razie te Walentynki. Zrobiłabym coś romantycznego, ale na co dzień to robię więc muszę to jakoś przebić. Ha ha ha! Nie ma to jak dobry humor, po pysznym obiadku :) Czas poszukać coś w internecie, w końcu od czego on jest i wujek Google? Aaa, no tak miałam wysłać listę dla P. w związku  prezentem dla A. na urodziny. Okazał się hojny i chce jej wysłać paczkę na urodziny. Wysłał też na święta Bożego Narodzenia. Wysilił się. Szok. Ale co to dla tatusia, wysłać dwa razy w roku paczkę, jak całą resztą zajmuję się ja? Owacji na stojąco raczej ode mnie nie zbierze.

Okej, idę coś szukać i linkować. Jutro zaczynam polowania na mieście. Popijam w między czasie gorącą czekoladę, po smacznym obiedzie.

Po wszystkim jakiś film obejrzę.

 

Skupiona

Inness