Gorszy dzień

  • Napisane 9 czerwca 2017 o 22:00

Nerwy rozsadzają mi głowę. Ostatnio coś za często. Najgorsze, że nie wiem czego jest to powodem…

Denerwuje mnie wszystko. Dzieci, facet, ludzie, dom.

Chciałabym uciec sama ze sobą gdziekolwiek i wyciszyć się… Ciągle marudne, głodne, kłócące się, coś chcące dzieci,. Facet, który także potrafi wyprowadzić z równowagi, że nie zrobił co miał, bo siedzi ciągle w pracy i go nie ma, a jak już jest to burzy mój poukładany (tak mi się wydaje) rozkład dnia, wieczne pretensje i wypominanie  czegoś, co i tak jutro nie będzie mieć sensu… Otoczenie ludźmi, którzy udawają kogoś kim nie są, rzucają mi na głowę własne problemy, odgrywają jakieś chore scenki które w ogóle do nich nie pasują. Dom, który stoi i czeka tylko na moją rękę aż odkurzę, sprzątnę, wypiorę, ugotuję, pozmywam podłogi, itp. Nikt inny nic nie zrobi, a dodatkowo dorzuca się, bym czasem nie musiała się nudzić…

I na próżno słuchać od kogokolwiek jakiegoś dobrego słowa lub wsparcia. Normalnej rozmowy o niczym.

Czuję, że się wypalam. Po raz kolejny. Czasem czuję się już taka zmięta i potargana w środku, że nie wiem jakie potrzebowałabym żelazko, by jakkolwiek doprowadzić te zgięcia w proste….

Kiedy miałam jakikolwiek urlop? Kiedy zrobiłam coś dla siebie, nie wliczając w to „wypadów gdzieś zjeść u boku marudzących dzieci”? Boże, zaczyna mnie to wszystko coraz bardziej przerastać…

Wybuchłam dziś i mogę szczerze napisać, że za bardzo. Oberwało się wszystkim. Rozpłakałam się. Teraz wieczorem czuję się jeszcze bardziej zła za to moje zachowanie. Dzieci przeprosiłam. Nie mam zamiaru nikogo więcej!

 

2129793

 

Inness

Dodaj komentarz