Nie cały dzień stracony

  • Napisane 3 kwietnia 2015 o 21:11

Po połowie zmarnowanego dnia, w końcu wstałam z łóżka i co nieco zrobiłam.

Ogarnęłam kuchnię, podgrzałam ze wczoraj obiad, upiekłam nawet po raz kolejny ciasto. Jeszcze nie próbowałam go, ale nie wygląda źle. Robiąc jednak to ciasto, stwierdzam iż nie najlepiej ciągle czuję się w tej kategorii. Lubię ciasta, ale mniej lubię je przygotowywać. Nadal czuję, że to nie jest moją mocną stroną.

Miałam na dziś trochę inny plan, ale mam nadzieję, że jutro zrobię to czego dziś nie udało mi się dokonać. Mimo braku chęci poszłam jednak na plac zabaw z A. zważywszy na to, że pogoda w końcu się odmieniła i przestało wiać na przemian z deszczem, śniegiem, gradem i nawet burzami. Po tygodniu czasu w końcu się polepszyło.

Jutro zapowiada się pracowity dzień. Trochę tego jest… Pewno nie zrobię wszystkiego, ale jeśli ogarnę większą połowę to będę z siebie zadowolona.

Inness

Dodaj komentarz