Kirmes – szał karuzel i horroru!

  • Napisane 19 marca 2015 o 13:35

Od 3 dni mam wolne. We wtorek nie było zajęć, bo Ape zachorowała. W środę postanowiłam sobie przedłużyć weekend i nie pójść na kurs. A co mi tam, niech będzie!

Dziś popołudniu S. ma wolne. Boże tego wolnego ma aż tyle, że głowa pęka! Taaa… Prawie w ogóle. Jutro zaczyna się kirmes. Kirmes, tzn. pełno karuzel, budki z jedzeniem i mnóstwo wydawania kasy. Coś jak wesołe miasteczko. W moim mieście jest to dwa razy w roku. Zawsze przed Wielkanocą i pod koniec października. trwa mniej więcej 2 tygodnie lub 3. W pierwszy dzień jest zawsze promocja – płacisz raz – jedziesz dwa razy. Czyli płacisz raz, a biletów masz dwie sztuki. Bardzo dobre dla rodziców. Ja zawsze chodzę w pierwsze dni rozpoczynające kirmes, bo A. pojeździ, i mam dodatkowe bilety na inne dni. Następnym razem nie płacę za karuzele, bo bilety mam w kieszeni. Super sprawa, jak dla mnie!

Wybieram się w piątek, nie wiem może z Papi i jak S. znajdzie czas to i z nim. Chętnie sama się na czymś przejadę. Ale najgorsze są domy horror!!!! Byłam raz z kumpelą. Tragedia! Było ciemno, ludzie poprzebierani i charakterystyka upiorna na skalę Hollywood. Coś okropnego. Mało nie udusiłam Kami. Drugi raz w ten sam dzień poszłam z S. Szok! On się w ogóle nie bał! Wręcz przeciwnie! Wpuszczali po 4 osoby, więc szłam ja, S. i dwójka jeszcze osób. S. szedł przodem, ja za nim (głowa schowana za jego plecami), a za mną pozostali. S. szedł, straszył tych co wyskakiwali z tego domu i dodatkowo straszył mnie i tych za mną. Osikałam się ze strachu! To był raz jedyny w takim domu horroru i nigdy więcej!

Chętnie za to jeżdżę, na tych ogromnych karuzelach. S. za to nie jeździ, bo się boi. Zawsze jak się zbliża kirmes, to namawiam S. na wielką karuzelę, ale on zawsze mówi, że mam przestać, bo i tak nie pojedzie. Potem dodaje, że jeśli ja pójdę do domu strachów  to i on pójdzie na krauzele. Oczywiście sprytna bestia wie, że nigdy więcej nie wejdę do takiego domu i wykorzystuje to maksymalnie. Mimo wszystko to i tak będzie znów ciekawy wypad.

Już jutro!

 

Inness

Dodaj komentarz