Dzień za dniem

  • Napisane 6 sierpnia 2013 o 13:39

Oooooj jutro będzie gruuubo.

Pożeganie Inness, w małym gronie, ale w czwartek będzie tragiczny kac… Ale nie wiem kiedy znów się z nimi spotkam, kiedy pogadam twarzą w twarz, dlatego będzie impreza z mocnym zakrapianiem.

Zamarynuję mięsko, jutro wrzucę do piekarnika, wódka smakowa się już chłodzi… Lecz to dopiero jutro.

Dziś idę przeszukać wzdłuż i wszerz moją kuchnię.

Byłam dziś u fryzjera, podciąć końcówki i tak pisząc właśnie ten wpis, przypomniałam sobie o tej sentencji „Kiedy kobieta obcina swoje włosy, wkrótce zmieni swoje życie„. W przyszłym tygodniu wyjazd, więc by się zgadzało.

Przy okazji A. też dziś miała pierwszy kontakt z nożyczkami i panią fryzjerką. W końcu zrobiłam coś z jej ogonkiem z tyłu, który zauważyłam wszystkim dzieciom taki rośnie. Już nie miałam do niego siły. Teraz ma piękne, wyrównane włoski. Jestem z niej dumna, że się nie bała i nie płakała.

 

Dumna

Inness

Komentarze (2) do Dzień za dniem

  1. lola25honey pisze:

    To fajna imprezka się szykuje! zazdroszczę:) i mam nadzieje, że będziesz się świetnie bawić:)

    a z włoskami to wiadomo:)

  2. ~Inness pisze:

    Lolu wybierz się również do fryzjera, może przyniesie to upragnione spotkanie z Wirtualnym? Lub wydanie książki? :)

Dodaj komentarz