Brazylijski sen

  • Napisane 24 czerwca 2013 o 10:37

Wczorajszy dzień…. Lenistwo na maksa. Nie lubię takich dni, bo czuję, że zmarnowałam dzień, choć wieczorkiem ruszyłam się łaskawie na mały spacer. Czasem i mi należy się dzień lenistwa. Zatopiłam się w meksykańskiej telenoweli. Do nocy, się naoglądałam  to potem mi się śniły bzdury. Na samą myśl chce mi się śmiać. Pracowałam w nowej pracy, przyszedł kolega mojego byłego, zaczęliśmy ze sobą rozmawiać. Nagle napięcie się uniosło między nami i mnie pocałował. Odskoczyłam, po chwili znów jakieś strzępy rozmowy i mówi, że zawsze mu się podobałam, tylko nie mógł tego powiedzieć, bo byłam z jego przyjacielem. Patrzył mi prosto w oczy i już miał mnie znów całować, ale że mieszkam przy głównej ulicy i przejechał wielki samochód to się wybudziłam.

Hahahaha bez kitu, sen jak z brazylijskich filmów. Śmieję się na samą myśl o tym śnie. Ale też sobie coś małego uświadomiłam, że gdzieś tam w sobie tęsknie za nową miłością, za nowym uczuciem, za motylami w brzuchu, których już od dawna nie odczuwam. Dzisiejszy sen mnie w tym utwierdził. I choć pochmurnie na dworze ( w końcu ) to ja śmieję się od środka i na zewnątrz.

 

 

Wesołego dnia!

 

Inness

Komentarze (6) do Brazylijski sen

  1. ~lola25honey pisze:

    Dobre!!! hihihihi:)sen mega!

    a co to za kolega jakiś realny? czy tylko wyśniony;) może wiesz, rzeczywiście coś tam, coś tam;)

    a nowa miłość…hm…ja też chce:) trzymać się za ręce i biegać po łące…chce czuć to nieznośne uczucie szczęśliwości i głośno bicie serca, gdy On jest obok….rozmarzyłam się:)
    A Ty co kochana się rozglądaj za kimś ciekawym i kochaj, i bądź kochana:)

    • Inness pisze:

      Realny, ale już wiesz, że w moim typie jeśli chodzi tylko o wygląd :) Na razie nie rozglądam się dookoła siebie, bo nie chce tu niczego zaczynać ani zostawiać. Mam nadzieję, że jak wyjadę, to będę mieć tam pole do popisu :) A Tobie się jeszcze też poszczęści :) Nam obu. Buźka :*

  2. ~daw ski pisze:

    Fajnie, dawno nie byłem na twoim blogu za co bardzo przepraszam, ostatnio jakoś mam dużo spraw na głowie, niby wakacje i wolne ale ja mam ciężką prace do wykonania, te krótkie twoje wpisy to jak kartki z pamiętnika, różne, nieprzewidywalne i ciekawe

    pozdrawiam, może poznam wkońcu kto tak często odwiedza mnie na blogu, coo Innes ? pisz na moim blogu :)

Dodaj komentarz