Dziecięca miłość

  • Napisane 22 czerwca 2013 o 10:26

Okropne uczucie ucisza się we mnie, tylko dlatego, że Go nie ma na horyzoncie. Wczoraj udało mi się uniknąć z Nim wizyty, ale dziś znów się pojawi, oby na chwilę. W nocy A. nie spokojnie spała, obudziła się, weszła w moje drzwi, pytam się: -Co się stało? A Ona bez słowa, weszła do mojego łóżka i wtuliła się we mnie. Nigdy jeszcze tak nie zrobiła. Zamknęłam oczy, przytuliłam ją mocniej i uśmiechałam się sama do siebie. Jakby wiedziała, że mama jest smutna, zła. Rano budzi się, przylatuje do mojego łóżka z uśmiechem, kładzie się obok i mówi „Kocha się”, co oznacza po naszemu „Kocham Cię”. Ja również odpowiadam i wiem, że dzień musi być udany.

 

 

Inness

Komentarze (2) do Dziecięca miłość

  1. ~lola25 pisze:

    ale kochana:) zazdroszczę Ci córeczki:) dla niej warto żyć, warto budzić się każdego dnia, warto wszystko zmienić!:)

    • Inness pisze:

      Tak jak piszesz, dla Niej warto budzić się każdego dnia i warto wszystko zmienić. Pewnie jedyna osoba, którą nigdy nie przestanę kochać, nawet jeśli w przyszłości da popalić :) Buziaki kochana!

Dodaj komentarz